Mirror.

lipiec 28, 2009

-Witaj. O co śnisz?

-Nie wiem. Ale o coś dużego

-Śnisz o coś dużego. Wiesz, jakie są konsekwencje?

-…No, dawaj…

94.

lipiec 19, 2009

-Jakby znaczące… Ilekroć budzę się na kacu – budzę się także z poranną erekcją.

…Zbawcze działanie zatrucia alkoholowego, czy też…

…Mogę dzięki temu na chwilę o Niej zapomnieć?

93.

lipiec 15, 2009

-Zawsze, gdy czuję się źle, gdy samotność, lęki i kompleksy wychylają paskudne łby z cieni w kątach pokoju…

…Gdy czuję się niepewny jutra, obawiam się, co może przynieść przyszłość…

…Wracam pamięcią do tamtego dnia… Nie daje mi spokoju myśl, że…

…Naprawdę uważasz, że byłem nieodpowiednio ubrany na studniówce?

92.

lipiec 15, 2009

-Każdego dnia spoglądam w lustro i widzę cholernie sympatycznego faceta, dobrze zbudowanego, o inteligencji wyzierającej z oczu.

Zakładam na siebie świetnie skrojony garnitur i gotuję się do kolejnego pięknego dnia.

Myślę o Tobie i czuję się przecudnie.

…wciąż nie mogę zrozumieć, dlaczego nie chcesz się zgodzić na seks analny.

91.

lipiec 8, 2009

-Jesteś taki oh-mroczny i taki oh-zmęczony. Przedwcześnie zgorzkniały… I nie ma chwili, byś nie udowadniał, że wiesz i zauważasz dużo więcej, niż inni.

 Jesteś taki doświadczony i tak dobrze znasz się na ludziach. Tak wiele możesz o nich powiedzieć i na wszystko masz mądre określenia wymyślone przez siebie – świetnie pasujące do danej sytuacji.

  Ustalmy coś, Panie H. Spróbuj zachować poważną minę i tę swoją wydumaną pozę przy takiej muzyce, jak Dixieland, Tiger Rag.

 Jeśli Ci się to uda – udowodnisz mi, że to wszystko na poważnie. Oczywiście – jednoczesnie udowodnisz mi, że jesteś upośledzony sensorycznie i zapewne psychicznie, ale to akurat nas w tej rozmowie nie interesuje…

He’s not kidding, men!

lipiec 5, 2009

-Zaczyna się.

Znowu.

Zaczyna się.

 Chowajcie ostre przedmioty, pamiętajcie uważnie wyglądać symptomów, na wszelki wypadek przygotujcie kaftan bezpieczeństwa, lub z braku owego – silne sznury.

 Przygotujcie jedyne lekarstwo, jakie działa w takich chwilach, w dawce graniczącej z DLM.

 Udawajcie, że wszystko jest w porządku, a jeśli go zobaczycie – udawajcie, że go nie zauważyliście. Najlepiej się nei ruszajcie, to Was zignoruje, albo uzna za projekcję zmęczonego umysłu, nie zaś prawdziwych ludzi.

 Zaczyna się.

 Znowu.

 Kurwa, znowu…