Interwał 3.

grudzień 26, 2008

-Chciałem, by moje życie zamieniło się w “Wesele Figara”…

…A zamiast tego zamieniło się w “Przyjaciół”…

-Jakie czasy, takie komedie.

Jebło.

grudzień 20, 2008

-Oskarżony o gwałt Czesław D. zdecydował się zrezygnowac z obrońcy…

-Opuściłem cień kamienicy, wyciągając wychudłe dłonie podobne szponom w jej stronę…

-Ile można stac pod murem…?

-Jeśli to będzie dłużej trwało, oszalejesz.

-Jasne, że chciałbym żeby to wszystko było lepsze, odpowiednie… Ale jest takie, jakie…

-Ciekawe, czy ktoś mnie pozna, gdy ukryję twarz w tym kapturze…?

-Zamknij się, złaź w dół i rób to tak, jak powinnaś. I będę bardzo niezadowolony, jeśli nie połkniesz.

-Czy jesteś kolejną z tych idiotów, którzy uważają, że hasło “Spit or Swallow” ma podtekst erotyczny? Bo, kurwa, nie ma.

-Móglbyś nakarmic moje ego.

-Uwierzysz, że ta suka powiedziała, że ja… Ja! Niszczę kobiety…

-Wiecznie nawalony, otoczony mgiełką tytoniowego oparu… nie dorastam do opinii o mnie…

-On się znowu schlał…?

-Tam, skad ja pochodzę, załatwiamy to inaczej.

-Chciałbyś wiedziec, co…?

77.

grudzień 2, 2008

-Pocieszyłem ją, przytuliłem, przygarnąłem, ukazałem nową drogę życiową, nowy sens. Po tym, jak poszła ze mną do łóżka, jako status ustawiła sobie maksymę:

“sztuka życia to cieszyc się małym szczęściem :*”…

 I nie jestem pewien, ale chyba zacząłem rozumiec znaczenie słowa “kompleksy”…